Witajcie!, dziś będzie coś na specjalne okazje :). W końcu raz na czas można pozwolić sobie na odrobinę luksusu. Warto jednak skoro wydajemy dużo pieniędzy na ekskluzywne produkty, umieć wydobyć z nich to co najlepsze. Najważniejsze żeby nie przesuszyć polędwicy a delikatnie obsmażyć by smak i tekstura mięsa oddała to co najlepsze. Wielką dziś zaletą dziczyzny jest fakt że jest to mięso wolne od antybiotyków, lekkie a także zawiera kolagen, kreatyny, witaminy z grupy B oraz żelazo czy magnez. Jeśli jedliście gorszej jakości mięso z jelenia to polędwica ma znacznie delikatniejszy smak choć nie da się ukryć że mięso ma konsystencję niczym gęsty pasztet. Polędwica pokrojona w cienkie plastry wraz z borówkowym sosem to klasyk na który warto raz na czas sobie pozwolić. Zapraszam!
Dla 2 osób
Czas przygotowania: 20 minut
Składniki:
Polędwiczka z jelenia o dł. 10-12cm zamarynowana w odrobinie czosnku, tymianku, oleju i wina
125g borówki amerykańskiej
Kilka ziaren jałowca
Świeżo mielona sól oraz pieprz
Oliwa z oliwek
Przygotowanie:
1/ Polędwiczkę przesmażamy na oliwie na małym gazie/energii z każdego boku aż dookoła zbrązowieje. Następnie zawijamy w folię aluminiową i wstawiamy do pieca rozgrzanego do 200 stopni na niecałe 5 minut. Wyjmujemy i dajemy odpocząć polędwicy. Następnie kroimy na plastry o grubości 1cm i układamy na zakładkę na talerzu.
2/ Borówki zagotowujemy przez chwilę w rondelku z utłuczonymi ziarnami jałowca a następnie przeciskamy przez sito by powstał lejący się mus. Nakładamy sos obok polędwiczek. Mielimy sól i pieprz na polędwiczki. SMACZNEGO!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz